06-04-2006, 10:48 PM
Każdy praktykuj±cy fotoamator zetkn±ł się z okre¶leniem "czuło¶ć" lub "¶wiatłoczuło¶ć". Film w klasycznym aparacie, a odpowiednio matryca CCD w cyfrówce - zapisuj± ¶wiatło, musz± więc być na to ¶wiatło wrażliwe.
Zgodnie z definicj± "¶wiatłoczuło¶ć" okre¶la poziom uczulenia materiału fotograficznego na ¶wiatło i wyrażana jest warto¶ci± okre¶lon± przez międzynarodowy standard ISO.
W fotografii cyfrowej mówimy o "ekwiwalencie czuło¶ci" lecz żeby dobrze zrozumieć co to znaczy powinni¶my zacz±ć od fotografii tradycyjnej. Zwykły film fotograficzny, w największym uproszczeniu, składa się podkładu pomalowanego roztworem specjalnych zwi±zków srebra. To wła¶nie one odpowiedzialne s± za powstawanie obrazu - pod wpływem ¶wiatła zachodzi reakcja chemiczna, w wyniku której mocniej na¶wietlone obszary klatki filmowej ulegaj± zaczernieniu. Po wywołaniu widzimy to jako obraz (odwrócony), z którego następnie wykonuje się odbitkę.
Jednakże każdy film ma na opakowaniu oznaczona czuło¶ć - najczę¶ciej spotykane to ISO 100, 200 lub 400. Każda kolejna warto¶ć w tym ci±gu oznacza 2-krotny wzrost czuło¶ci. Przykładowo, je¶li podczas robienia zdjęcia przy czuło¶ci ISO 100 czas otwarcia migawki wynosił 1/250 sek., to w tej samej sytuacji przy czuło¶ci ISO 200 musieliby¶my skrócić czas na¶wietlania o połowę do 1/500 sek. Tak więc obok czasu otwarcia migawki i warto¶ci przysłony, to wła¶nie czuło¶ć jest trzecim ważnym parametrem, od którego zależy czy zdjęcie będzie prawidłowo wykonane.
Cały czas nie wiemy jednak co sprawia, że czuło¶ć jednego filmu jest wyższa niż innego. Zależy to bezpo¶rednio od wielko¶ci kryształków wspominanych halogenków srebra - im kryształy większe tym bardziej uczulone. W fotografii cyfrowej jest inaczej - spotykane w opisach aparatów okre¶lenie to "ekwiwalent czuło¶ci". Jak wiadomo film zastępuje tu matryca ¶wiatłoczuła CCD składaj±ca się w z milionów drobnych punktów (pikseli), które pełni± tak± sam± funkcję jak owe kryształki. O ile jednak czuło¶ć zwykłego filmu jest stała to aparaty cyfrowe oferuj± zmianę ISO stosowanie do warunków o¶wietleniowych. O ekwiwalencie mówimy dlatego, że fizyczna wielko¶ć pojedynczego piksela jest niezmienna - poradzono sobie z tym w ten sposób, że aby osi±gn±ć wyższ± ¶wiatłoczuło¶ć, kilka s±siaduj±cych ze sob± pikseli udaje jeden duży punkt. Dzięki precyzji sensorów CCD możemy mówić o ekwiwalencie czyli odpowiedniku "prawdziwej" czuło¶ć znanej z tradycyjnych materiałów fotograficznych.
Z opisanym mechanizmem wi±że się jednak pewne utrudnienie, które każdy fotoamator powinien zapamiętać jako jedn± z podstawowych zasad. Im większa jest ¶wiatłoczuło¶ć tym bardziej widoczna będzie ziarnisto¶ć rejestrowanego obrazu. Skoro kryształki (w filmie) lub grupy pikseli (w CCD) s± większe to s± bardziej widoczne jako pojedyncze plamki. Wiele zależy od jako¶ci aparatu, którym dysponujemy, ale zawsze kiedy to możliwe powinni¶my korzystać z możliwie niskiej czuło¶ci.
Wniosek, który warto zapamiętać jest taki, że kiedy tylko jest to możliwe powinni¶my stosować nisk± czuło¶ć. Do codziennego fotografowania przy przyzwoitym o¶wietleniu wystarczy zakres ISO 100 - ISO 200, co gwarantuje gładki obraz, bez nieeleganckiej ziarnisto¶ci. Je¶li nasz aparat nie posiada wysokich warto¶ci ISO to przy kiepskim ¶wietle lepiej albo ustawić go na statywie czy murku, albo wspomóc się lamp± błyskow±. Z kolei przy zdjęciach sportowych możliwo¶ć podniesienia czuło¶ci może okazać się zbawienna dla jako¶ci fotografii. To znaczy, dzięki wyższej czuło¶ci możemy skrócić czas migawki na tyle by "zatrzymać" ruch w kadrze.
Na pocz±tku fotograficznej kariery, gdy nie znamy jeszcze wszystkich tajników zawodu, korzystajmy z czuło¶ci automatycznej. Aparat sam zdecyduje jak± warto¶ć wybrać i będzie się przy tym stosować do naszej zasady - im mniejsza czuło¶ć tym lepiej dla jako¶ci obrazu oraz przy słabym o¶wietleniu lub ruchomych obiektach wysoka czuło¶ć bardzo się przydaje. Jako¶ć współczesnych aparatów cyfrowych gwarantuje, że z mał± pomoc± elektroniki aparatu szybko opanujemy wszystkie sztuczki.
W zastosowaniach profesjonalnych za najlepsze uchodz± materiały super-niskoczułe, na przykład ISO 50 lub nawet ISO 25. Bardzo drobne ziarno czyli doskonała gładko¶ć obrazu wymagana jest przy fotografowaniu dzieł sztuki czy obiektów architektonicznych. Wysokiej klasy reprodukcje w albumach i katalogach wystawowych wykonane s± wła¶nie tak± technik±. Zasada ta dotyczy także fotografii reklamowej z przeznaczeniem do druku wielkoformatowego (np. billboardy).
[zrodlo: HP Polska]
Zgodnie z definicj± "¶wiatłoczuło¶ć" okre¶la poziom uczulenia materiału fotograficznego na ¶wiatło i wyrażana jest warto¶ci± okre¶lon± przez międzynarodowy standard ISO.
W fotografii cyfrowej mówimy o "ekwiwalencie czuło¶ci" lecz żeby dobrze zrozumieć co to znaczy powinni¶my zacz±ć od fotografii tradycyjnej. Zwykły film fotograficzny, w największym uproszczeniu, składa się podkładu pomalowanego roztworem specjalnych zwi±zków srebra. To wła¶nie one odpowiedzialne s± za powstawanie obrazu - pod wpływem ¶wiatła zachodzi reakcja chemiczna, w wyniku której mocniej na¶wietlone obszary klatki filmowej ulegaj± zaczernieniu. Po wywołaniu widzimy to jako obraz (odwrócony), z którego następnie wykonuje się odbitkę.
Jednakże każdy film ma na opakowaniu oznaczona czuło¶ć - najczę¶ciej spotykane to ISO 100, 200 lub 400. Każda kolejna warto¶ć w tym ci±gu oznacza 2-krotny wzrost czuło¶ci. Przykładowo, je¶li podczas robienia zdjęcia przy czuło¶ci ISO 100 czas otwarcia migawki wynosił 1/250 sek., to w tej samej sytuacji przy czuło¶ci ISO 200 musieliby¶my skrócić czas na¶wietlania o połowę do 1/500 sek. Tak więc obok czasu otwarcia migawki i warto¶ci przysłony, to wła¶nie czuło¶ć jest trzecim ważnym parametrem, od którego zależy czy zdjęcie będzie prawidłowo wykonane.
Cały czas nie wiemy jednak co sprawia, że czuło¶ć jednego filmu jest wyższa niż innego. Zależy to bezpo¶rednio od wielko¶ci kryształków wspominanych halogenków srebra - im kryształy większe tym bardziej uczulone. W fotografii cyfrowej jest inaczej - spotykane w opisach aparatów okre¶lenie to "ekwiwalent czuło¶ci". Jak wiadomo film zastępuje tu matryca ¶wiatłoczuła CCD składaj±ca się w z milionów drobnych punktów (pikseli), które pełni± tak± sam± funkcję jak owe kryształki. O ile jednak czuło¶ć zwykłego filmu jest stała to aparaty cyfrowe oferuj± zmianę ISO stosowanie do warunków o¶wietleniowych. O ekwiwalencie mówimy dlatego, że fizyczna wielko¶ć pojedynczego piksela jest niezmienna - poradzono sobie z tym w ten sposób, że aby osi±gn±ć wyższ± ¶wiatłoczuło¶ć, kilka s±siaduj±cych ze sob± pikseli udaje jeden duży punkt. Dzięki precyzji sensorów CCD możemy mówić o ekwiwalencie czyli odpowiedniku "prawdziwej" czuło¶ć znanej z tradycyjnych materiałów fotograficznych.
Z opisanym mechanizmem wi±że się jednak pewne utrudnienie, które każdy fotoamator powinien zapamiętać jako jedn± z podstawowych zasad. Im większa jest ¶wiatłoczuło¶ć tym bardziej widoczna będzie ziarnisto¶ć rejestrowanego obrazu. Skoro kryształki (w filmie) lub grupy pikseli (w CCD) s± większe to s± bardziej widoczne jako pojedyncze plamki. Wiele zależy od jako¶ci aparatu, którym dysponujemy, ale zawsze kiedy to możliwe powinni¶my korzystać z możliwie niskiej czuło¶ci.
Wniosek, który warto zapamiętać jest taki, że kiedy tylko jest to możliwe powinni¶my stosować nisk± czuło¶ć. Do codziennego fotografowania przy przyzwoitym o¶wietleniu wystarczy zakres ISO 100 - ISO 200, co gwarantuje gładki obraz, bez nieeleganckiej ziarnisto¶ci. Je¶li nasz aparat nie posiada wysokich warto¶ci ISO to przy kiepskim ¶wietle lepiej albo ustawić go na statywie czy murku, albo wspomóc się lamp± błyskow±. Z kolei przy zdjęciach sportowych możliwo¶ć podniesienia czuło¶ci może okazać się zbawienna dla jako¶ci fotografii. To znaczy, dzięki wyższej czuło¶ci możemy skrócić czas migawki na tyle by "zatrzymać" ruch w kadrze.
Na pocz±tku fotograficznej kariery, gdy nie znamy jeszcze wszystkich tajników zawodu, korzystajmy z czuło¶ci automatycznej. Aparat sam zdecyduje jak± warto¶ć wybrać i będzie się przy tym stosować do naszej zasady - im mniejsza czuło¶ć tym lepiej dla jako¶ci obrazu oraz przy słabym o¶wietleniu lub ruchomych obiektach wysoka czuło¶ć bardzo się przydaje. Jako¶ć współczesnych aparatów cyfrowych gwarantuje, że z mał± pomoc± elektroniki aparatu szybko opanujemy wszystkie sztuczki.
W zastosowaniach profesjonalnych za najlepsze uchodz± materiały super-niskoczułe, na przykład ISO 50 lub nawet ISO 25. Bardzo drobne ziarno czyli doskonała gładko¶ć obrazu wymagana jest przy fotografowaniu dzieł sztuki czy obiektów architektonicznych. Wysokiej klasy reprodukcje w albumach i katalogach wystawowych wykonane s± wła¶nie tak± technik±. Zasada ta dotyczy także fotografii reklamowej z przeznaczeniem do druku wielkoformatowego (np. billboardy).
[zrodlo: HP Polska]